Kondrat – wina nie tanio wybrane

Miałem przyjemność uczestniczyć niedawno w degustacji win zorganizowanej przez firmę Marka Kondrata „Kondrat Wina wybrane”. Była to prezentacja nowości i, przy okazji, próba zwrócenia uwagi na to, że importer kojarzony z dobrą ofertą win ze środkowej półki dysponuje też winami dla bardziej wybrednych i zasobnych klientów. Piliśmy więc wina kosztujące od 38 do 275 zł., w tym wiele z przedziału cenowego 60-80 zł. Spróbowaliśmy 35 win z Francji, Włoch, Hiszpanii, Portugali, Chile i Argentyny. W bardzo solidnym zestawie znalazło się kilka szczególnie mocnych akcentów.

IMG_0505

Pierwszy z nich stanowiły wina alzackie z Domaine Weinbach: dwa fantastyczne rieslingi z Grand Cru: Riesling Schlossberg 2011 (163 zł) i Riesling Cuvée Sainte Catherine Schlossberg 2009 (215 zł.). Oba dość krągłe, z nutą nafty w nosie, pierwszy nieco bardziej cytrusowy, rześki, drugi pełniejszy, bardziej złożony i skoncentrowany, niemalże gęsty, oba długie z pięknym kwasowo-krzemiennym finiszem. Trzecim winem z tej winiarni był Gewurtztraminer Cuvée Laurence 2009 (170 zł), o poruszająco czystym, szlachetnym aromacie różanym, słodkim ataku i łagodnie gasnące zakończenie. Tak miękkiego, gładkiego wina dawno nie piłem, o ile kiedykolwiek.

IMG_0517

Kolejny z najmocniejszych punktów degustacji stanowiły wina z północnego Rodanu, z winiarni Pierre Gaillarda – Croze Hermitage, La Releve Saint Joseph, Les Pierres Saint Joseph, Côte-Rôtie, wszystkie z 2011. Wina te mają dopiero trafić na półki. Będą kosztować najprawdopodobniej od 89 do 195 zł.  Piliśmy je zaraz po potężnych winach argentyńskich, co nie przeszkodziło im przekonać do swoich zalet: dobrej i dalekiej od surowości struktury, niuansów owocu i mineralności, dobrej kwasowości, wigoru. W pamięć zapadła klasa win treściwych choć na tle poprzedników dość lekkich.

Wyjątkowe było też ostatnie wino wytrawne degustacji, Taberner nº1, VdIT Cadiz Huerta de Albalá. Jest to Syrah z Andaluzji, samego południa Hiszpanii. Wielkie, bogate, wielowymiarowe, zachowujące przy tym rozbuchaniu ład i powagę. Myślę, ze dla wielu osób może to być wino bliskie ideału a wówczas można by przyznać, że 275 zł za butelkę ustala dobrą relację ceny do jakości.

Największe wrażenie zrobiły więc wina najdroższe. Zestawione z nieco tańszymi trunkami obroniły swoją pozycję.

IMG_0499

Poza wspomnianymi powyżej chętnie wróciłbym jeszcze do kilku innych win. Na przykład do Petit Chatillet Sauvignon Blanc Domaine Balland-Chapuis 2012 znad Loary za 39 zł. – bez gotowanych warzyw, bez trawy i „zielonych” kwasów, przyjemne, owocowe, może niezbyt długie ale w sumie całkiem eleganckie. Dużo poważniejsze było już Les Pierres Fines Pouilly-Fume 2012 tego samego producenta – pełne, długie, z dobrą kwasowością i mineralnym zakończeniem. 72 zł. to chyba dobra cena. Można też dołożyć 7 zł i pocieszyć się Sancerre Eric Montintin 2012, winem o ciekawym aromacie, z nutą prażonego orzecha włoskiego, w ustach bogate, z pikantnym i mineralnym zakończeniem.

Utkwiło mi też w pamięci argentyńskie Enamore 2011, wino nawiązujące do Amarone (owoce są podsuszane do utraty 30% wody) będące kupażem malbeca i cabernet sauvignon z mniejszym dodatkiem bonardy i cabernet franc. Alkohol 14,5%, cukier resztkowy 8 g/l. Wino to dostawało w poprzednich rocznikach 91 i 92 punkty od Parkera. Ma masywność, głębię i aksamitną fakturę Amarone a kosztuje tylko 88 zł.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s