De Martino – Chilijczycy Kondrata

Niedawno po raz kolejny zasiadałem w towarzystwie piszących o winie blogerów na antresoli lokalu firmy „Kondrat. Wina wybrane” przy Wierzbowej w Warszawie. Marek Kondrat raz na miesiąc organizuje spotkania z którymś ze swoich producentów. W ubiegłym tygodniu przyleciał do Polski Sebastian De Martino, którego rodzina od kilku pokoleń zajmuje się produkcją win w Chile. Prowadząc degustację Sebastian przedstawił nam swoje wina i firmę oraz opowiedział o warunkach pracy winiarskiej w Chile – kraju o wyjątkowym, podłużnym konturze, rozciągającym się wzdłuż południka na ponad cztery tysiące kilometrów, natomiast wzdłuż równoleżników mający czasem tylko kilkadziesiąt kilometrów rozciągłości i kilka stref geograficzno-klimatycznych – od wybrzeży Pacyfiku po Andy.

De Martino Casablanca ValleyDe Martino deklarują dystans wobec stylu win ekstraktywnych, dojrzewających w nowych beczkach francuskich, który często kojarzy się z Ameryką Południową. Tymczasem, misja De Martino to tworzenie win pokazujących charakter szczepów i miejsca swojego pochodzenia. Bardzo często powstają one w kadziach, nie tylko stalowych ale też betonowych i epoksydowych oraz w starych beczkach. Według Sebastiana winiarstwo chilijskie jest wciąż w okresie odkrywania swoich zasobów a on i jego rodzina czują się odpowiedzialni za jego dalszy rozwój. Strefa uprawy winogron w Chile poszerza się stale zarówno w kierunku północnym jak i południowym. Winnice De Martino są rozrzucone po różnych częściach kraju ale wszystkie owoce trafiają pod osłoną nocy i chłodu do jednej winiarni w mateczniku firmy w Maipo Valley. Terenów na których pracują, winnic i serii win jest naprawdę sporo. Według Sebastiana ogólny kierunek winiarstwa jego pochodzącej z Włoch rodziny wyznacza jej pasja kulinarna. Wina mają być precyzyjne, strukturalne, wyraziste, „gastronomiczne”.

Naszą degustację otworzyło interesujące Sauvignon Blanc 2012 z podstawowej linii Estate, pochodzące z doliny Casablanca Valley, terenu leżącego blisko Oceanu. Ładny nos, nieco trawiasty ale też jakby słodkawy. W ustach wino było najpierw krystaliczne, ze skromną limonką i umiarkowaną kwasowością. Po dłuższej chwili zaczęły ujawniać się w nim lekkie aromaty gotowanych warzyw i bukszpanu. (36 zł)

Gallardia-1Następnie przeszliśmy do win z Itata Valley, których na razie firma Marka Kondrata nie ma w swojej ofercie. W Itata powstały pierwsze winnice w Chile, zakładane jeszcze w XVII wieku przez Hiszpanów. Jest to więc miejsce szczególnego narodowego dziedzictwa. De Martino posiadają tam winnice ze starymi krzewami. Powstające z nich wina tworzą serię Gallardia. Spróbowaliśmy młodziutkiego Rosé Cinsault 2013, wina o bladym kolorze i lekko truskawkowym smaku. Muscat 2012 miał intensywny ale łagodny aromat kwiatów polnych i ziół (rumianku), fakturę nieco szorstką, według Sebastiana typową dla jego starych krzewów. W zakończeniu wino pokazało odrobinę alkoholu i całkiem żywą kwasowość. Rubinowe Cinsault 2013 miało dość powściągliwy aromat, w ustach trochę maliny i wiśni, ciekawe, „sypkie” ale ściągające taniny i sporo kwasowości. Oba Cinsault były pierwszymi winami z rocznika 2013 jakie piłem. Obecnie w Chile jest już wiosna, trwa sezon 2013/14 a winorośl właśnie zakwita.

Wróciliśmy jeszcze raz do win z serii Estate próbując Carmenere 2011. Rodzina De Martino szczyci się pionierską pracą nad  tym popularnym dzisiaj szczepem. Wino było pikantne, paprykowe, trochę „zielone” oraz dymne. To wino, zgodnie z filozofią firmy powstało w kadzi – by uzyskać lepszą ekspresję szczepu i miejsca pochodzenia. Kosztuje jak i inne wina z serii Estate 36 zł.

Wyższa seria nosi nazwę 347 Vineyards. Nie są to jednak kupaże win pochodzących z tak wielu lokalizacji. Jest to liczba winnic w jakich pracowali dotychczas przedstawiciele rodziny De Martino. Sebastian mówi, ze faktycznie liczba ta już nieco wzrosła ale nie planuje się zmiany nazwy serii.

Cabernet Sauvignon 347 Vineyards 2011 pochodzi ze żwirowych tarasów Maipo, porównywanego w Chile z Medoc. Było nieco przejrzyste, w ustach dawało wrażenie niedojrzałych tanin, z początku raczej liść czarnej porzeczki niż owoc ale z czasem wyraźna poprawa. Kosztuje 43 zł.

Syrah LegadoZdecydowany przeskok jakościowy nastąpił przy przejściu do win z serii Legado, takich jak Merlot 2010, z dodatkiem 10% cabernet franc, z 25-letnich krzewów, ciemnoczerwony, o intensywnym, skupionym i nieco dusznym łagodnym aromacie, bliższym jeżynom niż śliwkom. Zakończenie lekko ściągające ale bez wyraźnych garbników. (55 zł)

Ciekawe były oba Syrah, z linii 347 Vineyards (2011) i zwłaszcza z Legado (2010). Oba skoncentrowane, z dobrą taniną. Legado miało niewątpliwie więcej klasy. Było dłuższe, bardziej harmonijne, z taniną nie tylko dojrzałą ale wprost elegancką, kojarzącą się z popiołem. Miało też chłodną nutę mięty. Linię win Legado uważam za najbardziej interesującą i atrakcyjnie wycenioną (55 zł). Nie jest to jednak najwyższa półka. Jeśli ktoś lubi wina kosztujące powyżej stu złotych za butelkę, to też znajdzie dobry pretekst by ulżyć portfelowi.

De Martino Las CrocesElitarną serię Single Vineyard poznaliśmy na przykładzie kupażu z parceli Las Cruces w dolinie Cachapoal (2,8 ha). Jest to wino z przewagą malbeca i carmenere, z 20% udziałem innych szczepów. Wino pochodzi z 60-letnich krzewów. Czarowało bogatym aromatem z wieloma owocami, anyżem, czekoladą. Fermentowało i dojrzewało w barrique napełnianych po raz 2 lub 3 (125 zł). W nowych beczkach powstaje De Martino Familia Cabernet Sauvignon pochodzący z tarasów Maipo. Piliśmy rocznik 2007, było to głębokie, złożone wino. Myślę, że może znaleźć uznanie wśród koneserów zarówno caberneta jak i win chilijskich. (195 zł)

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s