Lidl, czyli Bordeaux ponad wszystko

W poniedziałek Lidl wprowadził do sprzedaży w swoich sklepach oraz zaprezentował na specjalnej degustacji drugą część oferty win francuskich. Ponownie degustatorów zaproszono do luksusowej warszawskiej restauracji kojarzonej z bardzo dobrą kartą win – poprzednio był to Vitkac, teraz Tamka 43.

_DSC7981Wiedzieliśmy już, że oferta Lidla nie ma charakteru typowo dyskontowego. Są w niej wina tanie ale są też wina z wyższych półek. Michał Jancik – sommelier odpowiedzialny za winiarski projekt Lidla, wyjaśniał, że dyskont ma być miejscem, w którym można kupić po okazyjnej cenie nie tylko produkty podstawowe ale też luksusowe i trudnodostępne.

Według badań przeprowadzonych przez Lidla, dobre wino kojarzy się potencjalnym konsumentom tej sieci najmocniej z Francją a nade wszystko z Bordeaux i wzięto to pod uwagę. Z niemal dwudziestu win jakie nam podano ponad połowa pochodziła z Bordeaux. Podobnie jak poprzednio, najtańsze kosztowało poniżej 20 zł. a najdroższe 199 zł.

Chateau Clos de l'Abbaye_2012Bordeaux w cenach do 20 zł. mnie nie zaskoczyły. Były to wina raczej słabe, proste, nie koniecznie całkiem czyste i świeże. Nie przywodziły na myśl zlewu ale były bardzo skromną reprezentacją zalet słynnego regionu. Można je wypić przy codziennym obiedzie, tylko czy w takich okolicznościach potrzebna jest prestiżowa etykieta? Château La Haut de Miaille 2011 nie ma wielkiego ciała ani intensywnego owocu ale zaskakuje ładną taniną. Château Clos de l”Abbaye 2012 kosztuje 17,99 zł. Tutaj tanina jest nikła, ale owoc świeższy, (wiśnie, czerwone porzeczki) Jest kwasowość, życie. Wino lekkie, akceptowalne przy tej cenie.

Chateau Graves de Rabion_2011Bordeaux kosztujące powyżej 30 zł należą już do innej kategorii. Mają koncentrację, pewną głębię, mocniejsze taniny, przy dobrej pijalności. Te wina to mocny punkt oferty Lidla. Château Mazails 2011, Cru Bourgeois z Médoc (37,99 zł.) w porównaniu z najniższą półka cenową wydaje się winem bogatym, poważnym i eleganckim. Château Quimper 2010 jest bardziej wyraziste. Ma mocniejsze garbniki, owoc z kwasowymi akcentami. Całość jest złagodzona odrobiną wanilii w nosie i ustach. Château Graves de Rabion 2011 (39,99 zł) częstuje aromatami leśnych malin i słodkich czereśni. Ma umiarkowaną kwasowość. Jest lekko ściągające, pozbawione szorstkości, naprawd pryzjemne.

Clos Sainte Anne_2011-1Wina w cenach od ok. 50 zł. reprezentują prestiżowe podregiony Bordeaux: Margaux, Pomerol, Pauillac, Saint-Émilion. Są cięższe, czasem wciąż zbyt młode lub może wolniej się otwierające (wszystko degustowałem z dekantera ale butelki były otwierane tuż przed spotkaniem).

Clos Sainte Anne 2011 wino z apelacji Pomerol (54,90 zł) jest winem o intensywnych, ostrych, leśnych aromatach. W ustach jest pełne, mocne. Ma bardzo ładnie zintegrowane garbniki i nieco pikantne zakończenie. Z klasą, nie najłatwiejsze do picia.

Château Martin 2010, Cuvée La Péseille z Saint-Estèphe  49,99 zł. W aromacie znajdujemy igliwie i liście czarnej porzeczki, w ustach czujemy wysoką kwasowość wiśni i cierpkość tanin.

Chateau Chauvin Grand Cru Classe_2007Château Chauvin 2007, Grand Cru Classé, Saint-Émilion. (85 zł.) Mój faworyt: leśne owoce, bogactwo, elegancja, łagodne taniny. Długie, przystępne.

Château de Camensac 2004 to jedno z kilku win z posiadłości klasyfikowanych w 1855 – duża koncentracja owoców leśnych, głębia, aksamitna faktura, trochę wanilii. Poważne wino.

Nie wiem, co znawcy sądzą o najstarszym i najdroższym z pokazanych w poniedziałek Bordeaux, kosztującym 199 zł Château Haut-Bages Libéral 1995. Ja nie znalazłem w nim niczego pociągającego, (metaliczny posmaczek, aromaty owocowe jakby w zaniku) ale… stare wina czasem wymagają pewnego przygotowania intelektualnego, może mi go zabrakło? 🙂

Poza winami z Bordeaux znalazło się też na stole miejsce dla Côte Rôtie Antoine Borget 2011 z Doliny Rodanu i było to dla mnie jedno z najlepszych win wieczoru.

Schoenenbourg Riesling_2011Wśród win białych zobaczyliśmy rozwinięcie oferty alzackiej, obejmujące nawet Rieslinga z Grand Cru Schoenenbourg 2012 za jedyne 34,99 zł. Dyskusję na temat tego, jak bardzo było to Grand Cru pozostawiam specjalistom. Niezależnie od tego: nie chudy, soczysty alzacki  Riesling za tę cenę to jest okazja. Dodatkowa atrakcja historyczna: wg Wikipedii działkę na stoku Schoenenbourg posiadał kiedyś Voltaire.

Z Premier Cru pochodzi Chablis 1-er Cru Vaillons William Nahan 2011. Kosztuje tylko 49,99 zł, czyli znacznie mniej niż inne wina z tej apelacji. Mnie nie urzekło, bardziej lubię surowsze, kwasowo-mineralne podstawowe Chablis lub Petit Chablis. To wino miało zaś w ataku nieco szczepowej tłustawości chardonnay. Byli jednak tacy spece, którzy twierdzili, że to bardzo dobra oferta.

Chateau de la Riviere Sauternes_2010Również tym razem Lidl zaproponował nam słodkie wino z Sauternes: Château La Riviere 2010. Ciekaw jestem czy uczestnicy badań wskazywali na Bordeaux jako na źródło najlepszych win słodkich? Wino miało ładny nos, świeży, z grapefruitami, ananasem. W ustach znalazły się bardzo przyjemne owoce egzotyczne, przy sporej gęstości i wysokiej słodyczy. W porównaniu z dobrymi tokajami brakowało intensywności owocu i zrównoważenia słodyczy kwasowością. Trzeba jednak przyznać, że raczej nie dostaniemy w Polsce dobrego słodkiego Szamorodni albo tokajskiego wina z późnego zbioru w cenie 49 zł. Mimo sporej atrakcyjności trudno było sięgnąć po kolejny kieliszek. Wymagałby on jakiegoś towarzystwa – moja myśl biegła w kierunku serów bleu i Gorgonzolii.

_DSC8065

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s