Bodega Luigi Bosca

Argentyna jest jednym z najważniejszych producentów wina poza Europą. Kiedyś imponowała ilością produkowanego i spożywanego na miejscu wina. Od kilkunastu lat liczy się na światowych rynkach także ze względu na jakość swoich win.

Flagowym produktem Argentyny jest ciemne, gęste i mocno beczkowane wino z malbeka, które jednak z racji znacznego ciężaru nie jest najbardziej pijalnym winem na świecie. Na szczęście, Argentyna ma o wiele więcej do zaoferowania. Powstają w niej i trafiają do Polski malbeki wagi lżejszej i sporo innych ciekawych win, w tym wina białe, pochodzące z winnic leżących u podnóży Andów, częstokroć na wysokości przekraczającej 1000 m n.p.m., gdzie duża amplituda dobowa sprzyja utrzymaniu wysokiej kwasowości.

Winnica Los Nobles, Fot. luigibosca.com.ar

Winnica Los Nobles, Fot. luigibosca.com.ar

Jedną z czołowych winiarni argentyńskich prezentujących pełną paletę możliwości, jakie stwarza uprawa winogron w regionie Mendoza, jest winiarnia Luigi Bosca. Jak wiele winiarskich przedsięwzięć w Argentynie jest ona dziełem włoskich emigrantów – rodziny Arizu. Powstała w roku 1901 i znajduje się obecnie w rękach trzeciego i czwartego pokolenia potomków założyciela. Dziś posiada około 700 hektarów, co nawet w nowym świecie nie pozwala jej uznać za przydomową plantację. Winnice położone są w jednych z najcenniejszych lokalizacji Mendozy.

Warto wspomnieć, że Alberto Arizu Sr był jednym z twórców pierwszego obszaru chronionej nazwy pochodzenia w Argentynie (D.O.C.) dla Malbeków z Luján de Cuyo, który utworzono w 1989. Fakt ten poświadcza pozycję winiarni Luigi Bosca wśród prekursorów i liderów jakościowego winiarstwa argentyńskiego.

Fot. tffg.pl

Fot. tffg.pl

Z winami Luigi Bosca zapoznałem się na spotkaniu zorganizowanym przez The Fine Food Group, nowego importera tej winiarni, w warszawskiej restauracji Pod Gigantami. Prezentację prowadziła przedstawicielka Luigi Bosca Soledad Martin. W ofercie Luigi Bosca znajduje się kilkadziesiąt win. Nowy importer chce sprowadzać do Polski większość z nich.

Bardzo dobre wrażenie zrobiły na mnie wina z podstawowej linii Finca La Linda. Próbowaliśmy musującego Extra Brut, zrobionego metodą Charmata, w 50% z chardonnay i 50% z semillon. Ma to być wino w typie Prosecco i z tak sformułowanym wyzwaniem radzi sobie ono bez trudu. Jest bardzo świeże, ma wyraźną kwasowość. Czuć w nim nuty jabłkowe i grapefruitowe, łagodne nuty drożdżowe. Jest dużo bąbelków. Ten Extra Brut zawiera około 9 g/l cukru resztkowego, więc nie należy się obawiać zbytnio jego wytrawności.

LaLindaViognierBardzo podobało mi się wytrawne wino ze szczepu Viognier, także z linii Finca La Linda, rocznik 2013. Powstało z owoców rosnących 800 m n.p.m. w Maipu. Jest dość pełne, nawet ciężkawe, gęste, kwasowość nie wysuwa się na pierwszy plan. Czuć dojrzałe owoce cytrusowe, jabłka, trochę banana, przyjemną limonową goryczkę w zakończeniu.

Bonarda zajmuje drugie po malbeku miejsce pod względem powierzchni upraw w Argentynie, z tym, że nie jest to ten sam szczep, który uprawia się w północnej Italii. La Linda Bonarda jest winem o średnim ciele. Fermentowało w kadziach stalowych a późnej króciutko, przez 3-4 miesiące, dojrzewało w beczkach, dominuje w nim więc owoc – malina, czereśnia. Taniny są stonowane, niezbyt intensywne, sypkie, drobne.

LaLindaBonardaTa Bonarda, szczerze powiedziawszy, podobała mi się bardziej niż Finca La Linda Malbec 2012. Może to wino mające już pewną złożoność potrzebowało nieco więcej spokoju i chwili czasu , których zabrakło podczas degustacji. Jest to wino dość skoncentrowane, z intensywnym, choć trudnym do scharakteryzowania owocem (trochę nut śliwkowych), nutami fiołków, rozgrzewające (alk. 13,9%). Na pewno pasowałoby lepiej do cięższej kuchni niż mająca więcej wdzięku Bonarda. Przy pierwszym łyku wydawało mi się, że jego taniny są zaskakująco delikatne ale po następnych czuć było już ich siłę.

Główna linia win nosi po prostu nazwę winiarni, czyli Luigi Bosca. Proponuje się w niej pełniejsze i bardziej eleganckie wina, o większym potencjale dojrzewania. Spróbowaliśmy dwóch i oba bardzo mi się spodobały. Pierwszym było Pinot Noir 2012, wyważone, nieprzesadnie bujne ale dalekie też od prostoty, o intensywnej barwie i wyraźnym, czystym owocu. Wino dojrzewa od 6 do 12 miesięcy w beczkach z francuskiego dębu, częściowo w nowych, częściowo w używanych po raz drugi. Czuć w nim oprócz czerwonych owoców nieco czekolady ale z pewnością dębu tu nie nadużyto.

LBPinotNoirDrugim winem było Luigi Bosca Syrah 2011, wino z owoców czterdziestoletnich krzewów, uprawianych na wysokości 780 m. npm. Ma ładny owoc z posmakiem słodkich jagód, czekoladą, lekko pikantnym finiszem, wystarczającą dozą kwasowości i tanin. Podobnie jak Pinot Noir jest wyważone, nie przytłacza ciężarem i pozwala cieszyć się charakterem szczepu pomimo rocznego pobytu w beczce.

Linię wyższą, bardziej prestiżową, tworzą wina o nazwie Gala. Są to cztery kupaże, oznaczone kolejnymi numerami. My spróbowaliśmy Gala 2 z rocznika 2011. Jest to wino z Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc i Merlot. Wino jest bardzo skoncentrowane i nie kryje swoich poważnych ambicji. Najważniejsze jednak jest to, że nadal jest to wino którego główną zaletę stanowią bogate, złożone, fascynujące nuty owocowe.

Luigi Bosca produkuje wina jeszcze bardziej ekskluzywne, z wyselekcjonowanych owoców z winnicy Los Nobles, zbieranych z krzewów liczących 80-90 lat, produkowane w ilości do 10 tysięcy butelek. Jest to bardzo niewiele dla firmy, w której rocznie powstaje około 6 milionów butelek. Jeżeli ktoś chciałby wydać kilkaset złotych na wyjątkowe wino z Argentyny to może pokusić się o butelkę Icono Luigi Bosca, będącego kupażem malbeka i cabernet sauvignon z najlepszych owoców z winnicy Los Nobles. Tych win nie skosztowaliśmy ale one też są one w ofercie importera.

LBIconoLuigi Bosca jest jedną z tych winiarni, które godzą dużą skalę produkcji z dobrym lub bardzo dobrym poziomem win we wszystkich segmentach od linii podstawowej po wina klasy premium. Wina chyba są wystarczająco bogate by spodobać się miłośnikom nowego świata. Zarazem, żadne z tych win nie jest przesadnie obciążone pobytem w beczce. Swój charakter zawdzięczają one jakości owoców i kompetentnej winifikacji, która wydobywa zalety poszczególnych szczepów (Są to, oczywiście, wina technologiczne – temperatura kadzi fermentacyjnych jest kontrolowana, używa się selekcjonowanych kultur drożdży). Zdaje się też, że wina te są sensownie wycenione, w detalu wina z serii Finca La Linda kosztują 38-45 zł, z serii Luigi Bosca 72-85 zł.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink.

One Response to Bodega Luigi Bosca

  1. Pingback: Jubileusz The Fine Food Group | Poza Tokajem

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s