“Zbrodnia i wina”

Od kilku tygodni mamy na rynku nową polską książkę o winie. Niewiele ich się ukazuje, więc jest to wydarzenie o pewnej randze. Zwłaszcza, że nie wszystkie spolszczenia książek zachodnich można uznać za udane. Czasem nie dają rady tłumacze – osoby nie mające związku z publicystyką winiarską, nie znające jej języka lub zgoła nie wiedzące o czym piszą („klasyfikacje Medoca i Gravesa”). Zdarza się też edytorskie niechlujstwo, gdy książki przekładają i wydają międzynarodowe koncerny wydawnicze (H. Johnson, J. Robinson Wielki Atlas Świata Win, Buchmann wyd. z 2008). Niekiedy przekłada się książki stare, zakładając niesłusznie, że w świecie win niewiele się zmienia. Kiedy indziej, treść książki odwzorowuje spojrzenie na wino charakterystyczne dla kraju autora ale odległe od naszych zainteresowań czy możliwości zakupowych. Przykładem jest książka Kevina Zraly’ego „Wino Kurs wiedzy”, w której dwa rozdziały z dziewięciu poświęcono winom z USA a sporo miejsca zajmują w niej opisy degustacji szkoleniowych, które czytelnik ma przeprowadzić samodzielnie z użyciem drogich i trudno dostępnych w Polsce win.

Bardel_Zbrodniaiwina_500pcxW przypadku książki Michała Bardela „Zbrodnia i wina” jesteśmy wolni od wszystkich tych bolączek. Autor bardzo dobrze zna się na winie, wie co się dzieje na polskim rynku i jakie są upodobania i ograniczenia naszych konsumentów. Jest przecież redaktorem naczelnym krakowskiego czasopisma „Czas wina”. Książka częściowo opiera się na publikowanych tam felietonach i ma lekkość oraz wdzięk cechujące dobre dzieła tego gatunku. Przyjemna, łatwa lektura, umiejętne połączenie rozrywki z rzetelną edukacją winiarską to podstawowe zalety tej książki. W opisy regionów i ich historii wplecionych jest też mnóstwo ciekawych anegdot, podanych zgrabnie i na miejscu.

„Zbrodnia i wino” jest więc lekkostrawnym przewodnikiem po świecie win, dodatkowo atrakcyjnym gdyż „sensacyjnym”. Każdy z dwunastu rozdziałów poświęconych wybranym regionom winiarskim zaczyna się od opowieści kryminalnej związanej z winiarstwem. Jak pisze we wstępie Autor „… podzielam od lat dziecięcych niezdrową fascynację ciemną stroną ludzkiej duszy, która każe nam kraść, zabijać, szantażować, podpalać, gwałcić i fałszować, a którą jakoś bez większych trudności udaje mi się pogodzić z równie niezdrową fascynacją winem.”

Brzmi to intrygująco ale daje też pretekst do krytyki. Autorowi rzeczywiście udaje się obie pasje zaledwie pogodzić ale nie potrafi już ich ze sobą połączyć. W książce nie widać fascynacji złem (to dobrze) ani nawet literaturą sensacyjną i jej stylistyką (to już gorzej). Cała merytoryczna, przewodnikowa część książki jest całkowicie oderwana od kryminalnych wstępów a swobodny język i anegdoty nie zmieniają faktu, że Autor przedstawia zupełnie standardowe, nieskażone mrocznymi fascynacjami spojrzenie na świat win.

Jeśli wydawnictwo Znak dojdzie z Michałem Bardelem do porozumienia, to jego książka po podmianie kilkunastu kryminalnych fragmentów na żywoty świętych, będzie mogła ukazać się jako „duchowy przewodnik po świecie win”. Nie wykluczam oczywiście, że dział marketingu zasugeruje by najpierw spróbować okrasić winiarstwo seksem, motoryzacją lub historią wielkich bitew.

Autor pisze, że przestępstwo może ciekawić i kierować uwagę ku winu. Czyn zabroniony świadczy o tym, że coś w winie musi być, skoro prowokuje do przekroczenia granic prawa. Niestety, w zestawie przypadków, które opisał tym „czymś” są głównie pieniądze, materialna wartość wina. Nie ma tam ani jednego przypadku przestępstwa, którego motywem byłoby pragnienie skosztowania jakiegoś wyjątkowego wina. Czytamy o różnych frustratach, psychopatach, których motywem była żądza pieniądza a w najlepszym razie chęć zemsty. Wino stawało się instrumentem ich działania dość przypadkowo.

Czasem Autor opisuje zresztą wydarzenia, których związek z mrocznym światem zbrodni jest dość mocno naciągany. Jakaś panna we Francji sądziła się z ojcem o majątek, w tym wypadku winnicę. W ramach tego sporu doniosła władzom, że ojciec do miejscowych win o zastrzeżonej nazwie dolewa win pochodzących spoza regionu. Nie udało jej się jednak tego udowodnić przed sądem. To już cały kryminał. Przebiegł dreszczyk? Czy zmrożą komuś krew dywagacje autora o tym, czy naklejkę informującą o zdobyciu konkursowego medalu można umieszczać na butelkach z innej partii tego samego wina, czyli wina zrobionego tak samo, w tym samym miejscu i czasie ale w innej kadzi i z innej partii owoców?

Mimo wszystko, jest to dobra książka – zabawna, ciekawa, kompetentna, aktualna i powiązana z naszymi realiami. Najbardziej podobał mi się rozdział o Krecie, miejscu które Autor odwiedza regularnie z rodziną, w przeciwieństwie do wielu innych regionów, które, jak sam przyznaje, widzi tylko raz w życiu, w ramach kolejnego winiarskiego wyjazdu studyjnego. W opisie tej wyspy jest więcej autentycznych emocji niż we wszystkich przytoczonych w książce opowiastkach kryminalnych.

Wystarczy podmienić wstępniaki.

Wystarczy podmienić wstępniaki.

„Zbrodnia i wino” może być pierwszą książką o winie, jaką przeczytają i polubią osoby czujące opór wobec winnego snobizmu. Znawcy win mogą dzięki niej swoją wiedzę w przyjemny sposób odświeżyć i najprawdopodobniej uzupełnić, gdyż książka zawiera zaskakująco dużo informacji. Można więc tę pozycję polecić różnym czytelnikom.

Jeżeli zaś Michał Bardel wyda w przyszłości „Świętych i wino”, „Seks i wino”, „Wojnę i wino” to deklaruję, że będę dążyć do skompletowania całej tej serii. Nie posunę się jednak do zbrodni by ten cel zrealizować.

Michał Bardel, „Zbrodnia i wina. Sensacyjny przewodnik po świecie wina”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2014. Cena sugerowana 34,90 zł. W księgarni internetowej Znaku cena 24,43 zł

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

One Response to “Zbrodnia i wina”

  1. P.Polak says:

    Doskonała recenzja – bodajże pierwsza rzetelnie ujmująca rzecz krytycznie (nie liczę moich humorystycznych uwag). Oczywiście książka ma wiele zalet, na tym jednak z reguły wszyscy kończyli. Koncept podmiany wstępniaków – znakomity! Mimo to też chętnie skompletowałbym całą możliwą serię (choć można ciągnąć ją dowolnie długo, pisząc np. “Polityka i wino”, “Filozofia i wino”, “Wielka literatura i wino”, “Literatura brukowa i wino”, “Wielkie katastrofy i wino”, etc., etc.).

    W każdym razie zawsze miło przeczytać dobrze i błyskotliwie napisany tekst, zwłaszcza jeśli powstał w języku polskim. Na marginesie: takiej serii chyba jeszcze nikt nie wymyślił na świecie, byłby to więc polski oryginalny wkład w światową kulturę winiarską 😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s