Clos Jacquemeau, Château de La Rivière i dwa nieporozumienia z Lidla

Dostałem jakiś czas temu od sieci Lidl kilka win. Stanowią niewielką próbkę bogatej oferty bordoskiej, która wyróżnia tę sieć wśród innych dyskontów. Ponieważ Święta zbliżają się coraz szybciej, nie ma co zwlekać z przyjrzeniem się przesyłce.

24401-250x600-bouteille-chateau-de-la-riviere-rouge-2010--fronsacChâteau de La Rivière 2010 uważane jest za jedno z najlepszych win w ofercie Lidla i choć kosztuje niemało, bo 59,99 zł krytycy winiarscy je polecają. Wino pochodzi z apelacji Fronsac, w której uprawia się głównie merlota i jest to szczep dominujący w tym winie (85%). Jest ono ciemne, nieprzezroczyste, z odcieniem purpury. Nos jest średnio-intensywny, ciekawy, jagodowo-porzeczkowy, z nutami dymnymi, korzennymi.

Usta są interesujące, skoncentrowane ale nie potężne, trochę kokosowo-czekoladowe, sporo w nich jeżyn, ciemnych owoców, suszonych śliwek, ściągające taniny są jednak suchawe i to uczucie choć z czasem słabnie, to całkiem nie mija i zmniejsza przyjemność obcowania z tym winem. Głównie z tego powodu zachowałem wobec niego dystans. Być może to wrażenie traci na znaczeniu, gdy wino towarzyszy mięsom, do czego jest stworzone?

Dostałem od Lidla jeszcze jedno czerwone wino z dużym udziałem merlota: Clos Jacquemeau 2004 z St Emillion. Szczepem uzupełniającym jest w tym wypadku cabernet sauvignon. Kosztuje 59,90 zł

Jest to wino, któremu warto dać trochę czasu na otworzenie się. Aromat z początku jest niezbyt intensywny i ciężkawy. Nuty owocowe wyłaniają się dopiero po dłuższej chwili. Przypominają głównie owoce czerwone, maliny, czereśnie, może też porzeczkowy dżem. Towarzyszą im aromaty ziemiste i tytoniu.

JACQUEMEAU_Saint-Emilion_Grand_Cru_2004_S_5883_RGB_GOTUsta od początku są ładne, chociaż z początku wydawały się trochę płytkie i niezbyt długie. Łagodny atak i średnia koncentracja. Taniny ładne i całkiem eleganckie, nie agresywne ale skutecznie oczyszczające podniebienie. Zakończenie dobre, z leciutką goryczką, lekkie nuty kokosowe.

Po godzinie od otwarcia butelki wino ożywa. Taniny nabierają wyrazu, przybywa treści, owoc staje się intensywniejszy – są śliwki i ciemniejsze owoce. Wino staje się pieprzne, korzenne. Jest go więcej w ustach. Następnego dnia wino jest jeszcze lepsze, naprawdę bujne, z nutami śliwkowo-leśnymi, jagodowymi, wiśniowymi, czekoladą, dobrym zakończeniem. Bardzo mi się to wino spodobało. Dobrze pije się je samo ale zasługuje też na towarzystwo poważnych dań, opcji jest wiele.

Trzecie czerwone wino z Bordeaux, niestety, okazało się pomyłką. Nie mogę tego wina odnaleźć w najnowszym katalogu, jeżeli wypadło z oferty, to dobrze. Château Noble Meynard 2010 zawiera tylko 12,5% alkoholu, jego czerwony kolor jest w pełni przezroczysty. Nos jest średnio-intensywny, prosty, kwaskowy, niepociągający. Zaraz po otwarciu butelki czułem aromaty przypominające zapach panujący w maszynowniach okrętowych.

W ustach też z początku pojawiły się jakieś brudy, dość szybko jednak ustąpiły. Poprawił się aromat i smak ale nie radykalnie. Jest trochę czerwonych owoców, towarzyszy im raczej kwaskowość niż kwasowość, taniny są nikłe. O bordoskim charakterze nie ma co wspominać. Daje się to wino wypić bez bólu ale nawet przy umiarkowanej cenie 19,90 zł nie jest to atrakcyjna propozycja.

Dzięki uprzejmości Lidla trafiło też do moich rąk wino półsłodkie Château Haut Galouchey Bordeaux Moelleux 2013. Pierwsze aromaty nieśmiałe cytrynowe. Usta lekkie, mało intensywne, cytrusowo-jabłkowe, później trochę owoców tropikalnych, melona, mango, krótkie, nie całkiem czyste. Jest to niezbyt ciekawe, banalne wino. W opinii kilku komentatorów jest to wino zdecydowanie złe, według paru innych przekracza z trudem granicę pijalności. Moja butelka aż tak fatalna nie była. Na pewno wino jest o wiele lepsze od prawdziwie skandalicznych win jakie pojawiały się w polskich dyskontach i marketach, niemniej trudno je polecać.

Ta próbka jest zbyt mała by oceniać całą francuską ofertę Lidla ale wrażenia są podobne do ubiegłorocznych – solidna średnia półka, wątpliwej atrakcyjności wina w cenach poniżej 20 zł, problem z winami słodkimi (choć czytałem, że w tym roku trafiły do Lidla naprawdę dobre Sauternes’y).

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s