Biała Francja na Vini Folies 2015

13 maja odbyła się degustacja branżowa Vini Folies 2015. Jest to coroczna degustacja win francuskich zorganizowana przez Biuro Business France w Warszawie działające przy Ambasadzie Francji. Swoje wina pokazują na nich producenci liczący na znalezienie kontaktów handlowych w Polsce. Zazwyczaj nie są to wielkie gwiazdy, czasem spółdzielnie, często niezależni producenci mający do zaoferowania ciekawe wina w rozsądnych cenach.

Rok temu na Vini Folies najciekawsza była prezentacja szampanów. W tym roku moją uwagę zwrócili przede wszystkim winiarze z Doliny Loary i ich wina białe.

leplessisDomaine Plessis Glain prowadzą dwaj wspólnicy: Vincent Pétard i Christophe Bazile. Ich specjalnością jest Muscadet Sevre et Maine sur Lie. Podstawowy Alouette 2014, dojrzewa 6 miesięcy na osadzie w stalowej kadzi. Jest to wino świeże, codzienne, przede wszystkim cytrusowy ale też cielisty, mineralny, lekko perlisty. Le Plessis Glain Vieille Vigne 2013 robiony jest z owoców pochodzących z kilkudziesięcioletnich krzewów i dojrzewa nad osadem 8 miesięcy. Nos jest bardzo ładny z nutami razowca i pierników ale też świeżych cytrusów i gruszek. Usta pełne, dojrzałe, świeże, długie, z orzeźwiającym kwasowo-goryczkowym zakończeniem. To wino ma kilkuletni potencjał a jeszcze bardziej długowieczny jest muscadet Saint Yo 2012 dojrzewający 12 miesięcy w beczce dębowej, na razie jeszcze mocno waniliowy.

Interesujące są też pozostałe wina tej winiarni należące do apelacji IGP Val de Loire. La Maison Neuve 2014 jest kupażem 70% chardonnay i 30% sauvignon gris. Jest to udane połączenie. W nosie przeważa świeżość sauvignon, w ustach czuć śmietankową fakturę chardonnay ale też sporo świeżego owocu i kwasowości.

L’Inspiration 2014 to wino półwytrawne – 17 g/l cukrów. Jest kupażem chardonnay (40%), sauvignon gris i pinot gris (po 30%). Pełne, bardzo smaczne wino z bogatym zestawem owoców tropikalnych i dobrym, lekko cierpkim finiszem. Taką samą kompozycją jest wino słodkie (45 g/l cukrów) Le Cloud Loup 2014 – raczej łagodne, eleganckie, w ustach bardziej jabłkowe niż egzotyczne. W dużym uproszczeniu – wzięło ciało z chardonnay, kwasowość z sauvignon gris i owoc z pinot gris.

laraieDobre białe wina pokazała też winiarnia Claude Lafond. La Raie 2014 (AOC Reuilly) to Sauvignon Blanc robiony w stalowej kadzi. Czyste, rześkie wino, sporo agrestu, limonki, biała porzeczka i wrażenie mineralności. Wino jest bardziej eleganckie i wyważone choć mniej intensywne niż większość podstawowych sauvignon blanc z Nowej Zelandii.

Le Clos du Chateau Blanc 2014 (AOC Valençay) to połączenie sauvignon blanc (85%) i chardonnay. Nos jest intensywniejszy, ciekawszy niż w poprzednim winie. Usta pełniejsze, bardziej soczyste, sporo agrestu, skórki cytrusów, wciąż wysoka kwasowość.

Bardzo świeże jest też różowe Pinot Gris La Grande Pièce 2014. Nos jest lekko słodkawy, landrynkowo-truskawkowy, usta dość krągłe, ze sporą kwasowością. Bardzo orzeźwiające.

Bardziej zapadły mi w pamięć jednak loarskie wina różowe z owoców cabernet franc. Jedno z nich przywiozła Valérie Forgues z Domaine de la Méchinière (AOC Touraine), winiarni przestawiającej się od 2013 na uprawę ekologiczną. Wina z 2014, których próbowaliśmy, nie były jeszcze filtrowane. Rose de baies 2014 ma ładny porzeczkowy aromat i usta z wyrazistą taniną. Jest lekkie ale wyraźne garbniki i aromaty czerwonych owoców przypominają poważniejsze wina czerwone.

Valérie stara się ograniczać winiarskie interwencje, mocno wierzy w terroir swoich winnic. Nie wiem jakie będzie jej Sauvignon 2014 kiedy już trafi po filtrowaniu do butelek ale mam nadzieję, że nie straci nic ze swojej spokojnej, dojrzałej owocowości i harmonii. Wino jest cieliste, jego kwasowość jest najbardziej umiarkowana wśród wszystkich degustowanych loarskich sauvignon blanc.

Ciekawe jest też musujące Blanche 2014 z chenin blanc, zrobione metodą klasyczną, bardzo drożdżowe, tostowe, lekko miodowe, z delikatnymi nutami gruszki.

Fot. Winicjatywa.pl

Szampanię w tym roku reprezentowało dwóch producentów. Champagne L’Hoste père & fils to 15-hektarowa rodzinna winnica leżąca w okolicy Bassuet. W jej winach dominuje chardonnay, mają one sporo wyrazu ale zachowują łagodność i elegancję. Najlepsze z ich win – rocznikowy szampan Millésime z 2007 roku zapada w pamięć. Jest pełny, dojrzały, ma ładne nuty dojrzałego orzecha włoskiego, siana, dojrzałych jabłek. Powstaje go niewiele, do Polski winiarz chciałby raczej skierować podstawowe Brut Tradition – tu czuć delikatne jabłka, grapefruity, bardzo skromny jest udział nut drożdżowych, lub Cuvee Prestige – od poprzedniego bardziej zdecydowane, twardsze, pełniejsze i mocniej musujące.

marcChampagne Marc używa z kolei więcej pinot noir. Wina fermentują i dojrzewają z drożdżami w butelkach z reguły trzy lata. Wina mają nuty pieczonych jabłek i orzechów. Są krągłe, harmonijne. Zarówno podstawowe Initiale Noir & Blanc jak i topowa Ultima zawierają po 50% pinot noir i chardonnay. Ultima spędziła rok w beczce przed drugą fermentacją w butelce. Są to moim zdaniem poważne wina w interesujących cenach.

Ciekawą ofertę „białej Francji” na degustacji Vini Folies uzupełniały wina z Alzacji i Burgundii. Burgundię reprezentował negocjant i producent Louis Max. Firma ta posiada 150 hektarów własnych winnic i produkuje wina z różnych części regionu, od Chablis do Beaujolais (część z nich pochodzi z upraw ekologicznych) a także z Doliny Rodanu i Langwedocji.

Fot. vivino.com

Wina Louis Max mają bardzo atrakcyjne graficzne etykiety, które tworzy Pierre le Tan. Dobre jest np. Chablis St Jean 2014 – świeże, średnio pełne, raczej proste ale harmonijne i dość długie, z elegancką kwasowością i dobrą strukturą. Atrakcyjną propozycją jest też taniutkie Chardonnay Climats Les Terres Froides 2014 z Pays d’Oc – łagodny atak ale dość wyraźny charakter, żwawa kwasowość, wytrawny, lekko cierpki finisz. Dobrze zrobione wino pasujące do szerokiej gamy posiłków.

Wina alzackie przywiozła spółdzielnia „La Cave des Vignerons de Pfaffenheim” proponująca głównie niedrogie wina produkowane w większych ilościach. Podobało mi się Pinot Blanc Tradition 2013 o intensywnym, wyraźnym nosie, średnio-pełnych jabłkowo-cytrusowych ustach z czystym, harmonijnym zakończeniem a także Riesling Tradition 2013 z naftowo-woskowym nosem, sporą dawką owocu – pomarańczy, brzoskwini, jabłek, sporym ciałem i mocną strukturą. Od win wielkich dzieli go znaczny dystans ale ma siłę alzackiego rieslinga.

Druga alzacka winiarnia prezentująca się w Warszawie należy do rodziny Mosbach. Jej tradycje sięgają XVI wieku. Aktualnie Domaine Mosbach obejmuje 23 hektary winnic leżących wokół miejscowości Marlenheim.

Podobało mi się Pinot Gris „Cuvée Particulaire” 2013 (AOC Alsace) – sporo ciała, nuty owocowe od grapefruita do jabłek, trochę landrynkowe. Dobry partner dla drobiu, białych mięs, śmietanowych sosów… Interesujące jest też różowe „Vorlauf” Pinot Noir 2013, bardzo kwasowe, cierpkie, z owocem przypominającym przed wszystkim czerwoną porzeczkę, choć brakuje w nim niestety taniczności.

Do win czerwonych nawet się nie zbliżyłem, nie mówiąc już o destylatach, które też prezentowane są na Vinifolies. Zabrakło na to czasu. Mam nadzieję, że najciekawsze propozycje z tej degustacji trafią na nasz rynek poszerzając ofertę solidnych win francuskich ze średniej półki.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s