Esporão – wina z Alentejo

Wina z Portugalii w imponujący sposób potrafią zdobywać sympatyków w Polsce. Swoje znaczenie ma oczywiście działalność „portugalskiej” Biedronki ale nie od niej przecież ten proces się zaczął i nie na niej się kończy.

Przekonują do siebie kolejne winiarskie regiony i producenci. Douro to klasyk ale od paru lat, gdy nadchodzi lato myślimy o kwasowym Vinho Verde z północnego Minho jako jednym z najlepszych win na upały.

Uczymy się nazw kolejnych miejsc i szczepów winorośli. Najciekawsze w portugalskim winiarstwie jest właśnie to, że potrafi przekonać nie tylko koneserów ale szerokie rzesze konsumentów do oryginalnych win opartych na licznych lokalnych odmianach.

Herdade do Esporao, fot. esporao.com

Herdade do Esporao, fot. esporao.com

Winiarnia Esporão zaprezentowała niedawno w Warszawie swoje wina (i oliwy), pochodzące przede wszystkim z posiadłości Herdade do Esporão leżącej w rozległym regionie Alentejo w południowej Portugalii. Jest to łagodnie pofalowany płaskowyż, o ciepłym, raczej suchym klimacie, w którym nie brakuje słońca i winogrona z łatwością osiągają pełną dojrzałość i znaczną koncentrację.

Alentejo dostarcza dużych ilości win. Kiedyś były to głównie wina codzienne z licznych spółdzielni trafiające na wewnętrzny rynek Portugalii. Esporão od lat siedemdziesiątych jest pionierem a dzisiaj także liderem produkcji win jakościowych w tej części Portugalii. W posiadłości Herdade do Esporão zajmującej ogółem 1800 ha posiada 450 ha winnic i 80 ha oliwek. W 2009 roku zakupiono też winnice w Douro, posiadłość Quinta dos Murças z 48 hektarami winnic.

Firma jest naprawdę spora, butelkuje 10 milionów butelek rocznie (z tego ponad 60% eksportuje) ale trudno nazwać ją przemysłowym molochem. Jej reprezentanci opowiadają o znaczniu jakie ma dla Esporão zrównoważony rozwój tak szczegółowo, że chyba nie jest to tylko element promocji. Najbardziej zainteresował mnie ambitny projekt ograniczenia zużycia wody przy produkcji wina do jednego litra wody na jeden litr wina, bardzo uzasadniony wobec deficytu opadów w Alentejo.

Czapki z głów! Fot. krolestwogarow.pl

Czapki z głów! Fot. krolestwogarow.pl

Wina Esporão degustowaliśmy najpierw podczas seminarium a następnie przy kolacji (uroczo rozciągającej się w czasie), którą w restauracji Salto w Warszawie przygotowało dwóch znakomitych kucharzy: Pedro Bastos z Esporão i gospodarz Martin Gimenez Castro. Ryby i owoce morza, czerwone mięsa, korzenne przyprawy, egzotyczne owoce, delikatne kwiaty i wiosenna zielenina – wina z Alentejo zdawały tego wieczoru poważny egzamin.

MV-Br-0.75Lt-2011Podczas degustacji spodobały mi się podstawowe wina, takie jak Monte Velho Branco 2014 (Antão Vaz, Roupeiro e Perrum, Arinto) z nosem sugerującym dużą kwasowość ale ustami nieco łagodniejszymi niż ta zapowiedź, gładkimi w ataku, nabierającymi wyrazu w zakończeniu – pieprznym, ziołowym, ze świeżym owocem przypominającym przede wszystkim zielone jabłka i limonki.

Bardzo dobrze zrobiony jest też czerwony wariant wina z tej samej półki: Monte Velho Tinto 2014 – truskawkowo-, malinowo-, jagodowo-fiołkowe, z niedużą koncentracją, świeże, z niezłą kwasowością i delikatnymi, satynowymi taninami. Bardzo przyjemne i całkiem ciekawe wino.

Grillowana makrela, wędzony węgorz, morski okoń - ryby dobrze się czują przy Esporao Reserva Branco.

Grillowana makrela, wędzony węgorz, morski okoń – ryby dobrze się czują przy Esporao Reserva Branco.

Chociaż w Portugalii bardzo popularne są kupaże, to w Esporão produkuje się też wina jednoszczepowe, np. Verdelho 2014 – tu już jest większa koncentracja i dojrzałość niż w winach Monte Velho, czuć owoce egzotyczne, jabłka, cytrusy. Wino jest wyraźnie kwasowe ale zrównoważone i eleganckie.

Esporão Reserva Branco 2014 (Antão Vaz, Roupeiro, Semillon) – sztandarowe wino białe, partner ryb i owoców morza podczas naszej kolacji – intensywne, pełne, mniej kwasowe od poprzednich. 30% wina dojrzewa przez 6 miesięcy na osadzie w nowych beczkach dębowych i trochę to czuć w najnowszym dopiero co zabutelkowanym roczniku. Warto sięgnąć po wino starsze o rok lub dwa. Podczas naszego obiadu najlepiej wypadł rocznik 2012 w połączeniu z wędzonym węgorzem i musem rybnym.

Co rok nowa piękna etykieta.

Co rok nowa piękna etykieta.

Najważniejsze czerwone wino gastronomiczne, Esporão Reserva Tinto 2012 (Aragonês, Trincadeira, Cabernet Sauvignon, Alicante Bouschet), piliśmy przy polędwicy wołowej z czekoladą i było to dobre połączenie. Wino jest nieprzeroczyste, ciemne, z purpurowym refleksami. Nos jest bardzo ładny, porzeczkowy, usta skoncentrowane, z leśnymi owocami. Bardzo dobre są dojrzałe taniny. Wino fermentowało w kadzi stalowej a później dojrzewało w beczce ponad rok. Ma z pewnością pewien potencjał, co pokazała degustacja roczników 2011 i 2010 podczas kolacji.

Myślę, że dając tak wiele możliwości kulinarnych połączeń, mając takiego rzetelnego producenta jak Esporão i takiego wytrwałego reprezentanta w Polsce jak Atlantika, wina z Alentejo mogą stać się u nas bardziej rozpoznawalne i pożądane, z czego bym się bardzo cieszył.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s